Marcella wraca w jesiennej aurze! Jej najnowszy singiel Zaufam (cwany lis) to emocjonalna podróż w głąb siebie, podczas której obezwładniający lęk toczy walkę z potrzebą wyjścia z cienia. Kto zwycięży w tej bitwie?
Dla Marcelli muzyka to nieustanny, ciągły proces, nierozerwalnie spleciony z życiem. Zostawiając w piosenkach kawałki siebie, konsekwentnie i odważnie stawia kolejne kroki w drodze, której przyświeca artystyczna niezależność. Nie inaczej jest tym razem! Artystka nie zwalnia tempa i p o kwietniowej premierze przebojowego MURU — tym razem zabiera słuchaczy w otchłań nieco mroczniejszej odsłony swojej twórczości. Zaufam (cwany lis) wciąga swoim gęstym, chłodnym klimatem, pełnym wyrazistego i narastającego dynamizmu, aby ostatecznie uderzyć nas wyzwalającym, emocjonalnym finałem.
Utwór opowiada o procesie wychodzenia z wewnętrznego cienia, zagubienia i pętli przebodźcowania. Tytułowy „cwany lis” stanowi metaforę paraliżującego lęku, który podstępnie przejmuje kontrolę nad ciałem i myślami. Zaufam (cwany lis) pokazuje drogę od rezygnacji i tkwienia w miejscu po odrzucenie strachu i powrót do własnej siły.
Premierze singla towarzyszy również pełen symboliki teledysk autorstwa Lilianny Obst . Łąka i biała koronkowa suknia przełamana ciężkimi dodatkami to obraz zagubienia, kruchości, smutku oraz konfrontacji z samą sobą na otwartej przestrzeni. Ujęcia z powietrza budują poczucie osamotnienia, a zbliżenia na oczy oddają wewnętrzną walkę. Zmierzch rozświetla ostre, czerwone światło, które wbrew pozorom nie odgrywa tutaj zmysłowej roli, lecz symbolizuje puls życia i ostateczne odzyskanie kontroli. To alegoria momentu, w którym lęk zostaje wytarty przez dziką, wewnętrzną siłę.

















