Duet Przybysz & Tixier w utworze „Walnut” przenosi nas do świata, w którym fortepian z wokalem spotykają się ze sobą na równych zasadach. Wyrafinowane jazzowe harmonie łączą się z soulowo-popowymi frazami wokalu , tworząc opowieść intymną i pełną subtelnych napięć. To piękna ballada, której siła tkwi w oszczędności środków , naturalności artystów i wzajemnej na siebie uważności.
Ostatnie lata grania muzyki z albumu „Insides” z wieloma wspaniałymi muzykami, w odległych zakątkach świata i w nieskończonej ilości konfiguracji ludzkich, jeszcze bardziej oddaliły mnie od jednoznacznych deklaracji gatunkowych, a zdecydowanie przybliżyły do eksperymentu w uwolnionej formie. I tak, gdzieś pomiędzy standardami jazzowymi a klasykami soulu, powstały kolejne zwrotki i rymy z przestrzenią na indywidua muzyków. – mówi Przybysz.
Niewątpliwie jednym z wybitnych indywiduów jest francuski pianista, kompozytor, aranżer i producent muzyczny Tony Tixier , którego artystka zaprosiła do współpracy nad najnowszym singlem „Walnut” . Muzyka współpracującego z najwybitniejszymi postaciami na światowej scenie muzycznej, takimi jak: Andrea Bocelli, Jon Batiste, Usher, Gregory Porter, Christian Scott czy Loan Richardson.
Spotkanie z Pauliną od początku wydawało się czymś całkowicie naturalnym. Jej flow, energia i barwa głosu z niezwykłą łatwością połączyły się z moim rozumieniem harmonii. Łączy nas głęboka duchowa i muzyczna więź. Jestem ogromnie dumny, że stworzyłem „Walnut” właśnie z nią.
– mówi Tixer
Obejrzyj teledysk do utworu Walnut na YouTube
Tixier wystąpił gościnnie z Przybysz w grudniu 2025 roku, dołączając na kilka utworów z płyty „Insides” na scenie warszawskiego klubu Jassmine. Była to miłość od pierwszego usłyszenia i Przybysz zdecydowała się zaprosić Tony’ego do współpracy przy singlu „Walnut” zapowiadającego wydawnictwo „Mama’s Car”.
Mówi Paulina:
Jest to utwór, który napisałam sięgając do mojej starej poezji o tęsknocie i puszczaniu wolno tego, co się kocha. Miłość jest przestrzenią, a smutek może być spokojem. Naszkicowałam rzecz przy Rhodesie, ale licha ze mnie pianistka. Znam lepszych, a nawet wybitnych. Nasza relacja z Tonym to bardzo spontaniczne spotkanie, któregoś dnia zaczepił mnie na IG z pytaniem czy nagram coś na jego płytę… od słowa do słowa czujemy, że w sumie to tylko początek naszej muzycznej przyjaźni.
Kocham jego wrażliwość i to, że z entuzjazmem reaguje na moje pomysły, które przychodzą dość szybko i niespodziewanie, jak choćby ten, żeby przylecieć z Paryża do Warszawy na kilka godzin, na nagranie klipu do utworu.
Słuchając sobie owocu naszej pracy, kiedy zamykałam oczy, widziałam ruch manifestujący tę wolność. Do współpracy nad wizualną oprawą „ Walnuta” zaprosiłam Kristófa Szabó, którego ruch wprawia mnie we wzruszenie oraz wspaniałego artystę, mistrza kadru Barta Pogodę. Chemia tej ekipy otwiera interpretacje na wiele sposobów. Jestem ciekawa co poczujecie i jakie emocje poruszy w Was.
fot. Bart Pogoda

















